Jak się nie przestrzelić z wyborem żarówki

Od nadmiaru boli głowa. Zapewne wielu z nas poznało to uczucie wchodząc w aleję z żarówkami w dowolnym markecie budowlanym, gdzie dział z setkami produktów ciągnął się niemal do granicy wzroku. Są dwa wyjścia – chwycić pierwszą lepszą i uciekać do kasy lub spędzić niejeden kwadrans zagłębiając się w opisy na odwrocie pudełka. Mamy nadzieje, że po przeczytaniu kilku naszych wskazówek zaoszczędzicie czas i pieniądze, osiągając przy tym efekt oświetlenia o jakim marzycie.

Najpowszechniejsze są oczywiście żarówki tradycyjne, oparte o rozgrzany, wolframowy żarnik. Pochłaniają najwięcej energii z dostępnych na rynku, mają stosunkowo krótką żywotność, ale są tanie i dostępne praktycznie w każdym sklepie. Dają równomierne światło, nie męczą zbyt mocno wzroku. Jednak w czasach postępowania proekologicznego i przyjaznego środowisku trendy skierowane są stanowczo w stronę rozwiązań energooszczędnych.

świetlówka

Alternatywą przyjazną dla środowiska i kieszeni konsumenta jest świetlówka. Jej działanie różni się od żarówki tradycyjnej i oparte jest o wyładowania w mieszaninie par rtęci. Mają bardziej podłużny kształt, zwoje są u-kształtne. Znawcy branży ze sklepu lampy-kinkiety-oswietlenie.dom.pl przypominają jednocześnie, że świetlówki potrafią zużyć w tym samym czasie do 80% mniej energii niż wyżej opisane żarówki. Nagrzewają się jednak nieco dłużej, ich cena znacząco przewyższa zwykłe żarówki, a z czasem wypalania się intensywność emitowanego promieniowania sukcesywnie spada.

Lampy halogenowe

Na rynku dostępne są także żarówki halogenowe (w większości jodowe). Wyposażone są one w dodatkowy odbłyśnik, który potęguje rozproszenie i intensywność światła. Są nieco mniejsze, świecą przez cały czas jednakowo, są trzykrotnie bardziej żywotne. Zużywają więcej energii niż świetlówki, lecz wciąż mniej niż żarówki tradycyjne. Ich światło charakteryzuje się bielszą barwą.

Ostatnim typem są żarówki LED, czyli diody elektroluminescencyjne. Jest to rozwiązanie energooszczędne, potrafi przepracować rekordowe 50 tysięcy godzin, a dodatkowo nie nagrzewają się i potrafią emitować światło w dowolnych kolorach. Jest to jednak wciąż rozwiązanie wiążące się ze sporym wydatkiem. Dobrze jest zastosować je tam, gdzie potrzebujemy oświetlenia punktowego świecącego z dużym natężeniem. Dobrym przykładem wydają się być korytarze, klatki schodowe, blaty kuchenne, listwy podsufitowe lub diody umieszczone w sufitach podwieszanych.

Artykuł sponsorowany. Tekst i zdjęcia dostarczył serwis lampy-kinkiety-oswietlenie.dom.pl.

Tagi: