Złudzenia optyczne, humor, przysłowia oraz wróżby
Wchodzi pacjent do dentysty i mówi:
- Panie doktorze wydaje mi się, że jestem ćmą.
- Naprawdę? - To powinien Pan pójść do psychiatry, nie do stomatologa.
- Tak, ale tylko u Pana paliło się światło.
Spotyka się Słońce z Księżycem i mówi: - Wiesz, że jesteś jedynie moim bladym odbiciem. - Tak, ale nawet takie blade odbicie może cię zaćmić - odpowiada Księżyc.
Policjanci legitymują Panią spotkaną o późnej porze na ulicy. - Czym się Pani zajmuje? - A, tak chodzę sobie od latarni do latarni. - Pisz zawód: elektromonter.
Puk-puk - podchmielony facet puka w latarnię. Stojący obok kolega pyta: - Dlaczego pukasz, tam nie ma nikogo?! - Jak to nie ma? Przecież na górze się świeci!
Ilu psychiatrów trzeba do zmiany żarówki? Żadnego, zdaniem psychiatry żarówka sama musi chcieć się zmienić.
Ilu sycylijczyków jest potrzebnych do wkręcenia jednej żarówki? Trzech, bo jeden wkręca, a dwóch pozbywa się świadków.
Ilu facetów potrzeba do wkręcenia żarówki?
To zależy ilu wstanie z kanapy ...
Ilu programistów MicroSoftu potrzeba do wkręcenia żarówki?
Odp. 1 - Ani jednego, bo gdy zgaśnie światło to Bill Gates ogłosi ciemność jako standard.
Odp. 2 - Ani jednego, bo to HardWare.
- Co to jest miłość? - Miłość jest światłem.
- Co to jest małżeństwo? - Rachunek za światło.
Przychodzi Jasiu do mamy: - Mamo choinka się pali. - Nie mówi się "pali" tylko "świeci". Za chwilę znów przychodzi Jasiu: - Mamo teraz się świecą firanki.
Ilu prawdziwych mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki? - Ani jednego, bo prawdziwy mężczyzna nie boi się ciemności.
Dwie blondynki patrzą na księżyc.
- Myślisz, że tam jest życie? - zastanawia się jedna.
- Pewnie, przecież pali się światło!
- Z jaką szybkością porusza się ciemność?
- Ciemność porusza się z prędkością światła, ale w przeciwnym kierunku.
- Czy mieszkańcy Marsa boją się prądu?
- Tak, bo nie mają uziemienia.
Pani pyta na lekcji Jasia:
- Jasiu, skąd się bierze światło?
- Z Afryki.
- Jak to z Afryki?
- Bo jak zabraknie światła, to tata mówi, że znowu te małpy z elektrowni wyłączyły prąd.
Co powstanie z połączenia żarówki i anakondy?
- Pięciometrowy neon.
Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem: - Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
Pijaczek szuka czegoś w nocy pod latarnią. Podchodzi policjant i pyta się go, co robi.
- Szukam kluczy, które zgubiłem. - odpowiada pijak. Szukają więc razem i nic. Po dłuższej chwili policjant pyta się:
- Czy jest pan pewien, że tutaj je pan zgubił?
- Nie, ale tu jest najjaśniej!
Żona Szkota mówi do męża:
- Co tak pstrykasz tym światłem, spać nie dajesz!
- Książkę czytam, a strony mogę przewracać po ciemku.
Szkot do żony leżącej na łożu śmierci:
- Kochanie, idę po lekarza. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie zapomnij zgasić światła.
Jakie znane rzeczy wynaleziono w Wąchocku?
- Wodoszczelną gąbkę, latarkę na energię słoneczną, urządzenie do zapalania zapałek od zapalniczki.
Dlaczego w Wąchocku rozłożono siatkę pod linią wysokiego napięcia?
- Żeby napięcie nie spadło.
Dlaczego na liniach wysokiego napięcia do Wąchocka druty wymienia się na kolczaste? - Bo Wąchock leży na górce i po zwykłych prąd by się ślizgał.
- Moja mama jeździ jak piorun.
- Tak szybko?
- Nie, tak często wali w drzewa.
Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant. - Chciałbym ubezpieczyć dom.
- Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać.
- Kiedy ja nie mam czasu, bo on się pali.
Strażacy założyli zespół muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica między fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian się dłużej pali!
W jednej wsi zimą paliła się stodoła. Zbiegło się mnóstwo ludzi. Nagle ktoś z tłumu krzyknął:
- Taaak! Grzać to się teraz wszyscy przyszli, ale podpalić to sam musiałem!
Elektryk do pomocnika:
- Franek, potrzymaj przez chwilę te druty.
- Już trzymam.
- Czujesz coś?
- Nie.
- W porządku. To znaczy, że pod napięciem są tamte.
- Janie! Przesuń mi fortepian.
- Będzie pan grał?
- Nie, ale na nim leżą zapałki.
Czym się różni saper od elektryka?
- Właściwie to niczym, bo i saper i elektryk myli się tylko raz, ale elektryk przed śmiercią jeszcze chociaż zatańczy!
Elektryk, mechanik i informatyk jadą samochodem. Nagle z samochodem zaczyna się dziać coś dziwnego. Elektryk natychmiast stwierdza:
- Instalacja elektryczna nawala.
- Nie, to silnik pada - zaprzecza mu mechanik i w moment wybucha sprzeczka.
W końcu proszą informatyka o rozstrzygniecie.
Ten stwierdza:
- Wiecie co, a może zgaśmy go i odpalmy z powrotem ...
Elektryk tłumaczy się przed komisją dyscyplinarną:
- No, dostałem 250 mililitrów spirytusu do czyszczenia styków. W trakcie pracy tak się nawdychałem oparów, że straciłem kontrolę nad sobą i resztę wypiłem.
W szpitalnej sali operacyjnej odbywa się skomplikowana operacja. Do sali wchodzi elektryk i mówi do chirurga: - Proszę się pospieszyć, bo zaraz wyłączam prąd i nie będzie go do rana.
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.
Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.
Budowlaniec mówi do kumpla:
- Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym.
- Dlaczego?
- Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się w łóżku.
- Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy!
- Coś ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy!
Co mówi gen, gdy spotyka się z drugim genem:
- Halogen.
Kat do montera opraw oświetlenia drogowego:
- Ile powiesiłeś dzisiaj Philipsów?
Idzie trzech wariatów po torach kolejowych.
- O, jakie te schody długie.
- I jaka poręcz niska.
- Nie martwcie się. Widzę światła, winda już jedzie.
Ministerstwo Finansów wprowadziło nowe świecące banknoty wykonane z technologii OLED. Po co? Chcą prześwietlić szarą strefę ... i kieszenie podatników.

Przychodzi baba do ginekologa:
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobić? - mówi jeden.
- Wiem! Ja zapale latarkę tak żeby światło było nad woda. Wtedy ty przejdziesz po świetle na druga stronę.
- Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierznięty!. Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!

Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem żona krząta się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania. Myśli sobie: "Zrobię mężowi kawał i zgaszę światło". Gdy to już zrobiła z kibla słychać krzyk:
- O Boże! Ratunku!!!.
Przerażona otwiera drzwi i zapala światło. A mąż mówi:
- Uff!!! Myślałem już, że mi oczy pękły.

Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutów i pyta:
- Który z was był w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zgłasza się jeden z żołnierzy.
- W porządku. Jesteś odpowiedzialny za to, żeby co wieczór o dziesiątej gasić światło.

Idzie zając z magnetowidem przez las, spotyka niedźwiedzia. Ten się pyta:
- Zając, a skąd masz widelca?
- A, dostałem od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przecież ona taka chytra...
- No tak, zaprosiła mnie na kolacje, postawiła winko, potem się rozebrała, zgasiła światło i mówi: "Bierz, co mam najlepszego". No to wziąłem video i poszedłem.
Niedźwiedź się śmieje rozbawiony:
- Och, głupiutki zajączku, trzeba było mnie zawołać, wzięlibyśmy lodówkę!

Przyjechał turysta z turystką w góry. Nocują u bacy. Rano baca pyta:
- Czy wy w nocy nic ze sobą nie robicie, że się światło cały czas pali?...
- Baco, przy świetle to dopiero przyjemność!
Na drugi dzień turysta pyta bacę:
- No i jak, lepiej przy świetle?
- Lepiej, lepiej - i ile dzieci miały uciechy!

Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ja i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama
zdechnie ze strachu.

- Jakie są polskie drogi do kapitalizmu? - pyta dziennikarz na konferencji prasowej wicepremiera.
- Drogi węgiel, drogi gaz, drogi prąd...
Mądrości szkolne:
- "Siarka występuje na głowie, najczęściej zapałki."
- "Ludzie pierwotni, gdy chcieli rozpalić ogień, musieli pocierać krzemieniem o krzemień, a pod spód podkładali stare gazety."
- "Pomimo że na niebie świecił księżyc, dzień był smutny i ponury."
- "W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty."
- "Iż że prąd płynie to znaczy, że prąd płynie."
Przysłowia elektryka:
- Co dwie lampy, to nie jedna.
- Nie taki diabeł straszny jak go oświetlisz.
- Gdyby dzieci nie skakały, to by kabla nie wyrwały.
- Nie chwal lampy przed świtem.
- W ciemności nie ma oporności.
- Mądry Polak po spięciu.
- Jedna świeczka lampy nie czyni.
- Komu w drogę, temu latarkę.
- Nie wywołuj przerwań prądu.
- Jak trwoga to do elektrowni.
- Nie wszystko żarówka co się świeci.
- Ciągnie się jak linie wysokiego napięcia.
- Korki strzelają, elektryk baty znosi.
- Gdzie kabli sześć, tam dużo podłączania.
- Dopóty lampa świeci, dopóki jej żarnika nie urwie.
- Bez fazy i elektryk nie zasili.
- Nie ściemniaj drugiemu, co Tobie nie miłe.
- Jak się elektryk spieszy, to prąd go pocieszy.
- Elektryk swoje, baba swoje.
- Każdy elektryk swój kabelek chwali.
- Jak sobie poświecisz, tak będziesz widział.
- Nie ma takiej ciemnoty, co by nie dało się jej oświecić.
- Gdy światło gaśnie, złodziej i policjant ma robotę.
- Nie świeć oczami, zwłaszcza przed szefem.
Wróżby z chińskiego ciasteczka:
- Wielka świeca nie oświetli świata, ale może rozjaśnić umysł.
- Blask małej świecy, może pomóc Ci odnaleźć wielką rzecz.
- Lampa w dzień nie może dać światła, bo gaśnie wobec blasku słońca.
- Niewiedza nie oznacza głupoty, podobnie jak ciemność ślepoty.
- To co widzisz, jest tym co możesz zobaczyć.
- Nie da się patrzeć na siebie i przed siebie jednocześnie.
- Nie oczekuj mądrości od świecy czy dymu z kadzidła - ona jest w Tobie bądź nie ma jej wcale.
- Przyczyną naszych trosk jest złudzenie nas samych - z ciemnej ścieżki na ciemną ścieżkę wędrujemy w ciemności.
- Płomień jest symbolem przemijania, rzeka również - zastanów się czego symbolem jest człowiek?
- Gdy nie ma Księżyca, świecą gwiazdy.
Wróżby zaczerpnięte ze strony magia.onet.pl/chinskie_ciasteczko/
cdn. :-)
|
|